Hermanus – w poszukiwaniu wielorybów


Po wizycie w Franschhoek i degustacji win udajemy się w kierunku Port Elisabeth, próbując wycisnąć jak najwięcej z atrakcji czekających na nas po drodze. Na pierwszy cel obieramy sobie leżący 100 kilometrów dalej Hermanus. Mówiono nam, że to właśnie tutaj najłatwiej zobaczyć kąpiące się w zatoce wieloryby. 

Hermanus, dawniej zwane Hermanuspietersfontein (długa, brzydka nazwa), jest małym miasteczkiem zamieszkiwanym przez około 25 tysięcy mieszkańców. Jest typową jednodniową atrakcją dla odwiedzających Kapsztad, leżący około 120 kilometrów stąd. Miasto do zaoferowania ma dużo mniej od stolicy prowincji, ale to właśnie ono zostało nazwane najlepszym miejscem na świecie do oglądania wielorybów z lądu. Ssaki te można oglądać tutaj od początku czerwca aż do grudnia. Okazało się, że podróżując poza sezonem (a tak zazwyczaj podróżujemy), w końcu trafiamy w sam jego środek – sezon na wieloryby!

Idąc przez centrum miasta wzdłuż klifów nad Oceanem (jeszcze) Atlantyckim, znajdujemy skałę pełną ludzi, aparatów i obiektywów o ogniskowych znacząco przewyższających moją, i siadamy wpatrując się w wody zatoki. Sport ten, jakim jest whale-spotting, jest dość nudny. Pogoda była piękna, więc posiedzieć można, ale mózg szybko się nudzi patrzeniem w ocean. Z chwilowego przytępienia obudziła mnie dopiero setka ostrzeliwujących wodę odgłosów migawki – wieloryb wyskoczył ponad taflę wody i zanim moje zmysły wyostrzyły się na tyle, by móc go dostrzec, ten chował się już pod wodę deformując jej lustro. Podczas kilkudziesięciominutowej obserwacji udaje mi się zauważyć wieloryba tylko trzy razy. Zdjęcia niestety nie wyszły z powodu nieprzystosowania aparatu ani fotografa do panujących warunków (nieczęsto zdarza mi się fotografować wieloryby).

Wieloryb biskajski południowy (Eubalaena australis) osiąga nawet do 18 metrów długości i wagę do 90 ton. W związku z ograniczaniem polowań na te zwierzęta, ich liczba wynosi aktualnie ponad 7 tysięcy osobników i stale rośnie. Ponad sto sztuk z całej populacji regularnie odwiedza właśnie Hermanus. W mieście można wykupić wycieczkę statkiem, by zbliżyć się do tych ogromnych stworzeń. Na przełomie września i października odbywa się tutaj corocznie Festiwal Wielorybów (the Whale Festival).

Po ‚wielorybooglądaniu’ idziemy coś przekąsić do jednej z knajpek znajdujących się przy drodze, która ciągnie się wzdłuż wybrzeża. Standardowo – jesteśmy nad morzem, jemy morskie potrawy.

hermanus-11

Warto wspomnieć o tym, że Hermanus organizuje również festiwal sztuki – FynArts Festival, odbywający się w pierwszej połowie czerwca. W związku z tym można zaobserwować wiele pomników oraz dzieł sztuki i to nie tylko tych wielorybowych.

Jeśli podobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco z kolejnymi – polub FANPAGE’A lub zapisz się do NEWSLETTER’A (lewe menu boczne). Dzięki!

Szukasz taniego noclegu w Hermanus? Skorzystaj z MULTIPORÓWNYWARKI HOTELI.

Advertisements

10 myśli nt. „Hermanus – w poszukiwaniu wielorybów”

  1. W życiu nie słyszałam o czymś takim jak whale-spotting 🙂 Domyślam się, że emocje jak przy łowieniu ryb 🙂 ale nie powiem, chciałabym zobaczyć wieloryba.
    I w związku z tym, że zdjęcia cudne, proponuję zmianę szablonu i pokazanie ich w większych rozmiarach 🙂 Pozdrawiam!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s