Czy potrafisz znaleźć nocleg za 1 euro?

Dzisiaj dość krótki tekst. W ostatniej ankiecie uznaliście, że chcecie czytać, oprócz relacji z podróży, posty dotyczące aktualnych promocji. Właśnie dostałem e-maila z ciekawą ofertą od hostelworld.com

Czytaj dalej Czy potrafisz znaleźć nocleg za 1 euro?

Reklamy

Okazje – jak zyskać ponad 200zł w 5 minut?

Postanowiłem, że od czasu do czasu wrzucę na bloga przegląd aktualnych promocji oraz okazji cenowych, które znacząco obniżą koszty naszego podróżowania. Czytaj dalej Okazje – jak zyskać ponad 200zł w 5 minut?

Krótki poradnik – jak najtaniej dojechać do Lwowa.

W związku z ostatnią wizytą na Ukrainie postanowiłem napisać krótki poradnik jak oraz za ile można dostać się najtaniej do Lwowa z Wrocławia, Warszawy oraz Krakowa i jak dotrzeć dalej do Odessy. Czytaj dalej Krótki poradnik – jak najtaniej dojechać do Lwowa.

Varaždin – Śródlądowa perła Chorwacji

W podróży na wymarzone wakacje nad Adriatykiem? Nie wiecie co zwiedzić po drodze na chorwackie wybrzeże? Zastanawiacie się czy Chorwacja ma coś do zaoferowania oprócz nadmorskich kurortów? Koniecznie odwiedźcie Varaždin!

Czytaj dalej Varaždin – Śródlądowa perła Chorwacji

Isola di Capraia – Pomiędzy Półwyspem Apenińskim a Korsyką.

Gdzieś na środku Morza Tyrreńskiego, pięćdziesiąt kilometrów od zachodniego wybrzeża Włoch oraz 25 kilometrów na wschód od plaż Korsyki leży mała, toskańska wysepka.

Czytaj dalej Isola di Capraia – Pomiędzy Półwyspem Apenińskim a Korsyką.

Port Elizabeth – przed podróżą do Lesotho

Jak już wspomniałem we wcześniejszym poście, w samym Port Elizabeth nie ma nic ciekawego. Dla turystów to trzystutysięczne miasto jest jedynie bazą noclegową podczas podróży z zachodniego na wschodnie wybrzeże. W okolicy znajduje się między innymi Park Narodowy Addo Elephant, południowoafrykańska mekka dla chcących zobaczyć dziko żyjące słonie.

Czytaj dalej Port Elizabeth – przed podróżą do Lesotho

Port Elizabeth – potjiekos, mieliepap & biltong

Port Elizabeth nie zachwycił nas jakoś szczególnie. Miasto jest mało ciekawe i w sumie na dłuższą metę nie ma tu co robić. Na szczęście, dzięki naszemu hostowi, zbliżyliśmy się znacznie do kuchni południowoafrykańskiej. Po raz kolejny potwierdza się zasada, że im nudniejsze miasto, tym fajniejszy gospodarz.  Czytaj dalej Port Elizabeth – potjiekos, mieliepap & biltong

Bloukrans Bridge – prosto z mostu

Kolejnego dnia chcieliśmy przemierzyć około 350 kilometrów z Mossel Bay do Port Elizabeth, gdzie mieliśmy nocować u bardzo przyjaznej couchsurfingowej rodzinki. Droga w większości wiedzie wzdłuż wybrzeża, dlatego też całą trasę towarzyszył nam widok na błękitne wody Oceanu Indyjskiego.  Czytaj dalej Bloukrans Bridge – prosto z mostu